Tort komunijny dla chłopca

Tort komunijny dla chłopca

Na zdjęciu dumnie prezentuje się tort komunijny, który upiekłam dla chrześniaka mojej koleżanki. A mnie rozpiera radość, bo wyraźnie widzę, że robię postępy :D! Oczywiście chodzi o postępy w dekorowaniu słodkości masą cukrową. Moje pierwsze torty były nią obleczone nierówno, masa nie była dobrze wygładzona i tworzyła drapowania, z którymi nie za bardzo potrafiłam sobie poradzić. Uparcie ćwiczyłam, piekłam biszkopty, wałkowałam i nie odpuściłam dopóki nie pojawił się postęp :)… czyli tort z umieszczonego wyżej zdjęcia. Cieszy :)…cieszy, motywuje i dodaje energii do dalszej pracy. Dumna z siebie, chciałam podzielić się z Wami moim małym, wielkim sukcesem :). Jest jeszcze co poprawiać, nad czym pracować, ale ciągle się uczę i daje mi to mnóstwo frajdy. Każdemu z Was i oczywiście sobie życzę, by ciągle się chciało, by nie brakowało sił i małych sukcesów w doskonaleniu siebie i dążeniu do marzeń :D. Dobrego dnia 🙂

Tort orzechowy

Tort orzechowy aa

Wady… kto ich nie ma? Nie dość, że czasem trudno się do nich przyznać, to jeszcze trudniej z nimi walczyć. Niestety tak się stało, że mały worek (lub może lepiej – wór!) różnego rodzaju wad przyczepił się również do mnie… Jestem strasznym śpiochem, zapominam odpisywać na sms-y, łatwo się rozpraszam i często jestem jednozadaniowa. Jest tego jeszcze dużo za dużo, ale dziś szczególnie przyczepię się do jednej ze swoich największych wad, czyli odkładaniu na później. Argumentacja: „jutro będzie lepsze światło by zrobić zdjęcia”, „dziś nie mam pomysłu na post, może w przyszłym tygodniu wpadnie mi do głowy coś ciekawszego”… Ale prawda jest taka, że tłumaczenie: „zrobię to później, a będzie lepiej”, najczęściej kończy się tym, że traci się świeżość, lekkość, gubi się sedno lub po prostu to co miało być zrobione nigdy się nie dzieje. Takim to właśnie sposobem niżej zaprezentowany tort czekał na publikację prawie rok… Przyznaję się bez bicia, moja wina… Odkładałam i odkładałam, ale nareszcie nadszedł dzień idealny by pstryknąć mu zdjęcie i podzielić się recepturą na moje ulubione orzechowe ciacho z Wami :). Czytaj dalej

Lodowy, cytrynowy tort bezowy :)

Lodowy tort cytrynowo-bezowy

Tort przygotowywałam dla mojego Męża, który jak już wielokrotnie pisałam jest fanem cytrynowych smaków… Ja z resztą też, szczególnie teraz gdy jest tak gorąco :). Lodowy, cytrynowy tort bezowy powstał z miłości do poszczególnych jego składników, które połączone w jednym zapewniły odlot naszym kubkom smakowym, a forma lodów idealnie wpisała się w tropikalny ostatnimi czasy klimat.  Czytaj dalej