Babka w kuchni, a Mąż w lesie…

Prawdziwek - aDziś rano wyprawiłam Męża do lasu na grzyby :). Strasznie żałuję, że nie mogłam wybrać się z Nim… Uwielbiam zbierać grzyby i włóczyć się po lesie. Według niektórych członków rodziny jestem urodzonym grzybiarzem ;). Cóż… trzeba dać czas na rehabilitację złamanej nodze. Gdy Go nie było, przyszykowałam niespodziankę – Jego ulubioną babkę orzechową, esencjonalną i aromatyczną (przepis tu : klik). Zapach prażonych orzechów laskowych i słodka woń czekolady otuliły nasz dom. K. wrócił z całym koszykiem prawdziwków, kilkunastoma podgrzybkami i gołąbkiem ametystowym:). W tej chwili piekarnik furkocze susząc część znaleziska, a reszta czeka (my też czekamy) na zaplanowane dania – pizzę i gryczane bliny z sosem grzybowym :). Wszystkie potrawy niebawem na blogu. Zachęcam do rodzinnego zbierania grzybów, to wspaniały czas spędzony razem i możliwość przygotowania czegoś pysznego i nietypowego dla bliskich :). Czytaj dalej